Najlepsze filmy wszechczasów o kung-fu

Filmy kung-fu stanowią dużą część spośród filmów o sztukach walki. Upowszechniły się w latach 70. Za sprawą amerykańskiego kina z Brucem Lee. Chodź dziś cieszą się dużo mniejszą popularnością, wiele z nich nadal należy do kanonów światowego kina. Która z nich warto obejrzeć które są tymi najbardziej znanymi?

Kilka słów o kung-f

Zanim powiemy o filmach które upowszechniły kung-fu jako sztukę walki, warto wspomnieć o pewnym niedopowiedzeniu w tym temacie. A to samo słowo kung-fu, które pochodzi z języka chińskiego, oznacza osiągnięcie wysokiego poziomu umiejętności w danej dyscyplinie. Nie było to zatem określenie konkretnego w stylu walki, a właśnie w tym znaczeniu spopularyzowało się dzięki filmom. Doszło to więc do pewnego zniekształcenia, które z czasem przyjęło się jako określenie dominujące i nawet w samych Chinach i zaczęło tam wypierać znaczenie pierwotne. Dziś dla każdego oczywiste wydaje się, że kung-fu jest określeniem właśnie chińskich sztuk walki, a nie doskonaleniem swoich umiejętności. Ale przecież to są kina kung-fu kompletnie nie przeszkadza w cieszenia się z widowiska. Aby się przekonać, jak to naprawdę wygląda, warto zobaczyć kilka legendarnych filmów tego gatunku. Oto one.

“Wściekłe pięści”

Zacznijmy od samego początku gatunku a na pewno jednego z pierwszych filmów kung-fu z udziałem  Bruce’a Lee. Film ten, nazywany często, też “Wściekłą pięścią” lub w “Chińskim łącznikiem”, powstał w 1972 roku. Lee wciela się w nim postać Chen Zhena, który chce ukarać zabójców jego mistrza  Huo Yuanjia. Chen jednak nie wierzy w to, że jego mistrz – dotąd zdrów jak ryba – nagle umiera na zapalenie płuc. Niedługo potem w okolicy pojawia się grupa osób związanych z konkurencyjną szkołą walk japońskich i próbuje upokorzyć szkołę Zhena. Bohater chce bronić honoru swojej szkoły i swojego wielkiego mistrza, udaje się do przeciwników i ostatecznie dochodzi między nimi do wielkiego starcia, w którym Bruce Lee, a w zasadzie Chen, pokonuje w wielkiej walce wszystkich konkurentów. Ale to oczywiście nie koniec filmu, bo kryje się w nim również spisek. Otóż główny bohater odkrywa wreszcie, że to jeden z członków jego szkoły dogadał się z japończykami i doprowadził do śmierci mistrza. Zhen uśmierca go w bitce, ale za ten czyn już do końca musi ukrywać się w przebraniu, bo jest ścigany przez policję.

Co ciekawe, 4 lata później nakręcono kontynuację “Wściekłych pięści”, zatytułowaną “Nowa wściekła pięść”.

“Droga smoka”

Kolejnym filmem kung-fu z udziałem Bruce’a Lee jest “Droga smoka”. Film ten, co może być zaskakujące, powstał w tym samym roku co “Wściekłe pięści”, czyli 1972. Jest to dzieło produkcji hongkongskiej, kryminał i – co jest ważną ciekawostką dla fanów gatunku – także drugi film, w którym zagrał Chuck Norris.

Akcja dzieła rozgrywa się we Włoszech, a konkretnie w Rzymie. Do wiecznego miasta przybywa młody mieszkaniec Hongkongu o imieniu Tang. Jego zadaniem ma być pomoc kuzynowi w prowadzeniu restauracji. Oczywiście nie chodzi tu o serwowanie potraw albo buszowanie w kuchni. Zadaniem Tanga jest walka z lokalną mafią, która regularnie nęka właściciela lokalu i chce go zmusić do sprzedaży biznesu. Przestępcy raz po raz przysyłają swoich kolejnych wysłanników, siłaczy którzy mają pokonać Tanga. Ten jednak z każdym z nich rozprawia się bez sentymentów. Ostatecznie zdenerwowani bossowie wynajmują Colta, amerykańskiego wykidajłę, który ich zdaniem ma szansę pokonać Hongkończyka. Nie trzeba pewnie tłumaczyć, że w rolę Colta wciela się wspomniany już Chuck Norris. Decydujące starcie Colta i Tanga rozgrywa się w Koloseum. Kto wygra? Zobaczcie sami.

“Droga smoka” to 100 minut, w czasie których zobaczymy wiele świetnych scen walki pojedynków i “mordobić” z prawdziwego zdarzenia. Na pewno warto obejrzeć.